• Grupa PINO
  • Prv.pl
  • Patrz.pl
  • Jpg.pl
  • Blogi.pl
  • Slajdzik.pl
  • Tujest.pl
  • Moblo.pl
  • Jak.pl
  • Logowanie
  • Rejestracja

Ciesz się życiem teraz

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
27 28 29 30 31 01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 01 02 03 04 05 06

Kategorie postów

  • filipiny - podróż życia (31)
  • podróże (2)
  • Życie (130)

Strony

  • Strona główna
  • Księga gości

Archiwum

  • Czerwiec 2024
  • Marzec 2024
  • Luty 2024
  • Styczeń 2024
  • Grudzień 2023
  • Wrzesień 2023
  • Sierpień 2023
  • Lipiec 2023
  • Czerwiec 2023
  • Maj 2023
  • Kwiecień 2023
  • Listopad 2022
  • Sierpień 2022
  • Marzec 2022
  • Styczeń 2022
  • Marzec 2021
  • Luty 2021
  • Styczeń 2021
  • Grudzień 2020
  • Październik 2020
  • Wrzesień 2020
  • Sierpień 2020
  • Lipiec 2020
  • Czerwiec 2020
  • Maj 2020
  • Kwiecień 2020
  • Marzec 2020
  • Luty 2020
  • Styczeń 2020
  • Grudzień 2019
  • Październik 2019
  • Wrzesień 2019
  • Lipiec 2019
  • Czerwiec 2019
  • Maj 2019

Archiwum 13 sierpnia 2020


Diabelski chichot pod lasem

Kiedy mijają mnie ludzie bez twarzy z szyderczym uśmiechem na ustach, bez nadziei w pustych oczach, z marzeniami o pełnej sakiewce. Kiedy stoją pod lasem, kiedy ja jestem w lesie, udając kogoś kim nie są, wciąż nie mogą zrozumieć, że nikogo nie szukam. Kiedy chichoczą diabelskim chichotem patrząc mi w oczy przez samochodowe szyby na polnej drodze, pamiętam Słowa Biblii: Ty wiesz kiedy wstaje i kiedy siadam, znasz słowo, kiedy go jeszcze nie ma... a oni myślą, że się ukrywają. Kiedy przechodzą obok mnie, kiedy parkują swoje samochody obok mego i wyglądają przez okna zza firan kiedy idę ulicą są wciąż bez twarzy. I rzeczywiście. Bez twarzy, bez osobowości, bez zasad, myślę, że Ci o nic nie pytają. Słyszę za sobą syk żmij a każda dobroć jest dla nich nudna. Kiedy jednak padają w niemocy w samotności na swoje łóżko a demony targują się o nich, krzyk przerażenia nie daje im spać. Cóż za nienawiść. Przejęli paleczkę za tych, co byli przed tem. Donoszą, gryza, szczekają, syczą, pełzają i nic nie jest w stanie ich zmienić. To właściwie może i dobrze. To jest ich wybór. Ta radość pustch oczu daje o sobie znać hałasem rechotu tylko w alkoholowym amoku. I tylko tyle. Moja jest wieczność bo każdy kto weń wierzy, nie zginął ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Ew. Jana 3,15-16

 

13 sierpnia 2020   Dodaj komentarz
Życie   jezus   nowe życie   wybór   chrześcijaństwo   zbawienie  

Piękno rodzi się w bólu

Piękno rodzi się w bólu. To takie niepopularne a jednak prawdziwe.

Wygodne życie nie przynosi piękna i altruizmu. Polega głównie na konsumpcji zdobytych wcześniej dóbr. Konsumpcja tych dóbr to jeszcze raz wygoda i komfort. Jak mawiał Borys Bierezowski w swojej książce, parafrazując, wydajesz, wydajesz i jeszcze ci zostaje. Kiedy już zaspokoisz podstawowe potrzeby, zgodnie z teorią Masłowa, zaczynasz wydawać na zbytek. Kiedy zaspokoisz zbytek, zostaje ci próżność. Zastanawiam się nad niemożliwością zabicia głupoty. Czym jest próżność? Sąsiadką głupoty.

Biblia nazywa głupotę grzechem. 

W Psalmie możemy przeczytac:I rzekł głupi w sercu swoim, nie ma Boga.

No cóż, ta teoria jest bliska ludziom starającym się czynnie uczestniczyć w moim życiu. Bóg zmienia mnie każdego dnia. Kształtuje mnie poprzez doświadczenia. Moje doświadczenia są bardzo bolesne dla mnie ale bez nich nie byłabym tą osoba, którą jestem. 

Niestety jednak, zmiany same w sobie nie są nic warte. Kiedy pewnego dnia przyszedł do Jezusa Nikodem, człowiek zacny, zamożny i wykształcony chciał znać sens tego wszystkiego. Jezus mu powiedzial:... jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. 

I dzisiaj, jeśli nie na rodzisz się na nowo, jesteś zgubionym grzesznikiem. Ja, jestem uratowana. Po mimo wszechotaczającej mnie głupoty, której nie da się zabić. Po mimo wszechotaczającej mnie nienawiści. Po mimo działań, które po mimo upływu lat wciąż mają na celu zniszczenie mnie. 

Pamiętam przed laty, kiedy ten ktoś bez twarzy, zamachnał się na mnie a na niego ktoś inny i potem śmiał się że mnie, że trzeba było pozwolić go zabić bo teraz dopiero poznam smak zemsty, myślę że darowałam mu życie. Myślę, że nie wykorzystał swojej szansy, ale ja wykorzystałam swoją. Pozwoliłam, żeby Bóg uratował mnie. Na wieczność i to jest dla mnie najważniejsze. 

 

 

13 sierpnia 2020   Dodaj komentarz
Życie   chrześcijaństwo   jezus   nowe życie   wybór  
Lenka1900 | Blogi